wtorek 25 Cze 2019
Drukuj

Pewna część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem.

Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się ono na Tęczowy Most.

Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca. Jest im ciepło i przytulnie. Wszystkie te, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia. Te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne. Są takie, jakimi je pamiętamy w czasach i dniach, które przeminęły.

Tam zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, którą pozostawiło po drugiej stronie.

Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal.

Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej.

To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotkacie, obejmiecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć.

Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb. Spojrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca...

A potem przejdziecie przez Tęczowy Most - już razem...

Autor nieznany.