sobota 22 Lip 2017
Drukuj

Berneński pies pasterski

 

Pochodzenie rasy:  Szwajcaria – kanton Berno

 

Charakter – berneńczyk jest psem łagodnym, ciepłym, cierpliwym i wyrozumiałym wobec innych zwierząt, ludzi, a szczególnie wobec  dzieci.

Podobnie jak dzieci mają sporo wrażliwości i empatii.

Berneńczyki są w zasadzie „przyjaciółmi całego świata”.

Wierność berneńczyka jest zdumiewająca, a tęsknota za człowiekiem ogromna.

Najlepiej czują się, gdy obok nich jest ich pan, lub jak przystało na psy pasterskie; „stado”, które mogą doglądać.

Drukuj

BERNI

 

Rasa: berneński pies pasterski

 

Przydomek w „APERIO”:     BERYL  „Wielkie Serce - Gruba Łapa”

 

Linia w rodowodzie:

I pokolenie – BEEXTER Tigget - Młodzieżowy Champion Polski, Champion Polski - tata

II pokolenie - Tertzo’s Darwin – Młodzieżowy Champion Polski, Champion Polski  - dziadek

 

Przeznaczenie: pies pracujący w dogoterapii

 

Galeria foto: Beryl - pies terapeuta

 

Drukuj

Opowieść o Berylku

 

Berni - Beryl - pies Tomka i z pomocą Tomka został wybrany z miotu cudownych szczeniąt w hodowli w Rychwałdzie.

 

Tomek ma autyzm i kiedyś panicznie bał się piesków, ich wyglądu, głosu, miał dużą nadwrażlwość więc nawet bał się dotknąć Beryla.

 

Jak przystało na dobrego przyjaciela, Tomek pomimo swojej choroby, bardzo dobrze opiekował się Berylem. Wychodził z nim na spacery, uwielbiał go karmić, czasem nawet go pogłaskał i pozwalał zabierać go do APERIO.

 

Berni - BERYL – to pies terapeuta – wraz ze swoim przewodnikiem p. Dorotą, ukończył szkolenie przygotowujące do prowadzenia dogoterapii, w Centrum Kynologicznym „CANID” w Krakowie, w ramach „Kompleksowego programu szkolenia  z zakresu dogoterapii”.

 

Berni całe swoje życie towarzyszył  ludziom zdrowym i chorym.

 

Towarzyszył nam wiernie w swojej rodzinie - stadzie, spędzał czas wśród naszych przyjaciół.

 

Berni towarzyszył szczególnie osobom chorym w APERIO w Andrychowie oraz w Centrum Profilaktyki w Wadowicach.

 

Jak najlepszy przyjaciel, Berni oglądał z nami wschody i zachody słońca, chodził z nami po górach, wąchał zapachy ziół na górskich łąkach i słonecznych polanach, chluptał się w potokach, przyglądał się naszym wspinaczkom wylegując się na linach.

 

Berni kąpał się w z nami w jeziorach i rzekach, czasem nawet nurkował.

Pływał z nami kajakiem i pod żaglami.

Uwielbiał śnieżne kąpiele, pokonywał śnieżne zaspy, zbiegał zboczem śladem naszych szusów, cudem unikając lawin.

Rozumiał mowę wiatru, znał melodie deszczu, rozpoznawał światło gwiazd.

Spał z nami w namiocie, w schroniskach lub chatkach, pod gwiazdami i w łóżkach.

Nawet Stachu na Gibasach pozwalał mu leżeć pod stołem, gdy gawędziliśmy przy herbatce. 

 

Berni był wielkim przyjacielem ludzi i zwierząt; psów, koni, kotów i papug. Z wszystkimi żył w zgodzie i zrozumieniu.

Drukuj

Pewna część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem.

Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się ono na Tęczowy Most.

Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca. Jest im ciepło i przytulnie. Wszystkie te, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia. Te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne. Są takie, jakimi je pamiętamy w czasach i dniach, które przeminęły.

Tam zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, którą pozostawiło po drugiej stronie.